Fot. WTA

WTA Bastad Chall.: Katarzyna Kawa w ćwierćfinale!

Fenomenalny mecz Katarzyny Kawy. Polka w 77 minut rozprawiła się z Włoszką – Martiną Trevisan (188. WTA), a tym samym awansowała do ćwierćfinału rangi challenger we szwedzkim Bastad

Reklama

Katarzyna Kawa nie zwalnia tempa. Po intensywnym okresie startów, w którym rywalizowała w kwalifikacjach do Wimbledonu oraz zanotowała solidny występ w turnieju rangi ITF w Bukareszcie, Polka pokazała, że mimo napiętego grafiku potrafi utrzymać wysoką formę. W 1/8 finału turnieju w szwedzkim Båstad zmierzyła się z doświadczoną Martiną Trevisan, byłą półfinalistką Roland Garros, która uchodzi za wymagającą rywalkę zwłaszcza na nawierzchniach ziemnych. Polka swój mecz rozegrała znakomicie i awansowała do ćwierćfinału szwedzkich zawodów.

Dzisiejszy mecz to właśnie Katarzyna Kawa rozpoczęła serwisem bez straty punktu, a potem poszła za ciosem, przełamując Szwedkę na 2:0. Następnie Polka pozwoliła Tevistan zdobyć trzy punkty z rzędu w trzecim rozdaniu i mimo tego, że 188. zawodniczka światowego rankingu nie wykorzystała dwóch breakpointów, to przy trzecim podejściu zdołała odrobić stratę przełamania. Wówczas chwila słabości u zawodniczki z Krynicy Zdrój dobiegła końca i to ona zaczęła być bezkonkurencyjną faworytką do zwycięstwa. Mimo tego, że w czwartym gemie Włoszka próbowała stawić opór, dwukrotnie wyrównując, to dwa kolejne rozdania zakończyła bez punktowych zdobyczy. Przy wyniku 5:1 dla reprezentantki Polski doszła na moment do głosu i zdołała wygrać drugiego gema, aczkolwiek było ją stać tylko na tyle, ponieważ po chwili to 32-letnia Katarzyna Kawa zamknęła premierowego seta rezultatem 6:2 po 39. minutach gry.

Początek drugiej odsłony był zdecydowanie bardziej wyrównany i pokazał, że wszystko możliwe, póki piłka w grze. Przez pierwsze pięć gemów o żadnym przełamaniu nie było mowy, gdyż zarówno Włoszka jak i Polka fenomenalnie wykorzystywały atut własnego podania. Pierwsza pomyłka nastąpiła dopiero w szóstym rozdaniu, kiedy to Kawa przełamała Trevistan. Dwugemowe prowadzenie nie utrzymało się długo, gdyż następnie tym samym odpowiedziała Włoszka, odbierając Polce serwis na 4:3. Katarzyna Kawa nie pozwoliła sobie już na żaden kosztowny błąd i mimo popełnionych trzech podwójnych błędów  to ona wykorzystała czwartą piłkę meczową, kończąc rozgrywkę po lekko ponad godzinie.

 

W trzeciej rundzie Polka stanie naprzeciwko reprezentantce Węgier Dalmie Galfi, która zajmuje 110. lokatę w światowym zestawieniu.

Bastad Chall.- 1/8 finału

Katarzyna Kawa (132. WTA) – Martina Trevistan (188. WTA) 2-0   (6:2, 6:3)

Reklama
Opublikowano: 09.07.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane