Foto: odraopole.pl

Pierwsza kolejka Fortuny I Ligi zakończyła się meczem Stali Rzeszów z Odrą Opole. Gospodarze byli bardzo ”gościnni” pozwalając strzelić opolanom aż cztery gole. Sami zdołali trafić dopiero w końcówce drugiej połowy dwukrotnie do siatki, co nie wystarczyło do wywalczenia choć jednego oczka. 

Przyjezdni nie czekali długo na otworzenie wyniku. Już w 7. minucie pierwszej połowy, po asyście Mateusza Kamińskiego do siatki rywali trafił hiszpański napastnik Borja Galan. Mimo, że to rzeszowianie spędzali więcej czasu przy piłce to nie zamieniali tego na dużą liczbę kreowanych okazji. Co za tym idzie mieli zdecydowanie mniej sytuacji bramkowych Tuż przed przerwą prowadzenie na 2:0 podwyższyli piłkarze Odry Opole. W doliczonym czasie gry na bramkę Stali, po zagraniu od Hiszpana Borja Galana uderzył Rafał Niziołek. Polski pomocnik wpakował futbolówkę do siatki i sprawił, że na odpoczynek rzeszowscy piłkarze schodzili z dwubramkową stratą.

Druga połowa jeszcze bardziej obfitowała w gole. Tym razem jednak nie strzelali już tylko piłkarze Odry Opole, ale i Stali Rzeszów. Rzeszowianie mogli rozpocząć drugą część gry od bramki kontaktowej, ale jedenastki na gola nie potrafił zamienić Bartłomiej Paczobut. Inicjatywę więc przejęli goście. Wszystko rozpoczął zaledwie minutę po nietrafionym karnym, w 56. minucie Wojciech Kamiński, który po podaniu od Macieja Makuszewskiego pokonał golkipera gospodarzy. Nie minęło osiem minut i Maciej Wrabel kolejny raz wyciągał piłkę z własnej siatki, bowiem wywalczony rzut karny zamienił na gola wcześniejszy asystujący – Makuszewski. Gospodarze rozkręcili się dopiero po siedemdziesiątej minucie, kiedy było już lekko za późno by dogonić wynik wypracowany przez rywali. Mimo tego próbowali swoich sił i wychodziło im to nie najgorzej. W 72. minucie gola na 1:4 strzelił siedemnastoletni Szymon Łyczko, po podaniu od niewiele starszego Kacpra Sadłochy. Na kolejną bramkę rzeszowianie musieli poczekać do 87. minuty. Meksykanin Manolo Ponce przymierzył z dystansu i zaskoczył Artura Halucha. Gdy wydawało się, że Stal wreszcie złapała swój rytm to ostateczny cios na 5:2 wyprowadziła Odra. W doliczonym czasie gry piątą bramkę dla opolan ustrzelił Borja Galan.

I. kolejka Fortuny I Ligi:

Stal Rzeszów – Odra Opole 2:5 (0:2)

7′ 0:1 Borja Galan

45+1′ 0:2 Rafał Niziołek

56′ 0:3 Wojciech Kamiński

64′ 0:4 Maciej Makuszewski

72′ 1:4 Szymon Łyczko

87′ 2:4 Manolo Ponce

90+2′ 2:5 Borja Galan

Stal Rzeszów: Wrabel – Warczak (81′ Wachowiak), Oleksy, Góra, Pena – Danielewicz, Paczobut, Piątek (71′ Ponce) – Kłos (65′ Łyczko), Yavorsky (65′ Sadłocha), Prokić (86′ Kadziołka).

Odra Opole: Haluch – Szrek (71′ Pikk), Żemło, Kamiński, Spychała – Niziołek, Kamiński W, (90+3′ Urbańczyk) Galan, Makuszewski (71′ Mikinic), Antczak (83′ Surzyn) – Czapliński (90+3′ Bednarski).

Poprzedni artykułSpotkanie Karabach – Raków pokaże Telewizja Polska
Następny artykułMagdalena Ziętara pozostaje w Lublinie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!