Bezbramkowy remis Herty Berlin, niewidoczny Piątek
We Wtorek wieczorem, w ramach 12 kolejki Bundesligi, na Olimpia Stadion w Berlinie, Herta podejmowała Mainz 05. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Krzysztof Piątek przebywał na murawie do 80 minuty.
Obecny sezon dla zespołu z Berlina można nazwać jak na razie sporym rozczarowaniem. Herta zajmuję dopiero 10 pozycję w tabeli. Dobrą informacją dla trenera Bruno Labbadaii był powrót do składu najlepszego zawodnika Matheusa Cunhi. Dla Herty, zespół Mainz jest niewygodnym rywalem, Berlińczycy wygrali tylko raz w siedmiu ostatnich meczach. Był to ważny mecz dla Krzysztofa Piątka, by pokazać trenerowi, że pod nieobecność podstawowego napastnika, to jemu należy się miejsce w pierwszej jedenastce.
Początek spotkania rozpoczął się od prowadzenia gry przez gospodarzy, zespół z Berlina częściej utrzymywał się przy piłce, szukając przewagi w bocznych sektorach boiska. Herta wyglądała na zespół optycznie lepszy, lecz nie przekładało to się na sytuacje bramkowe. Słowo chaos, najlepiej określało obraz początku spotkania, bardzo duża ilość strat, niedokładnych podań charakteryzowała poczynania obu zespołów. Po dynamicznym początku ze strony gospodarzy, piłkarze wyraźnie zaczęli popadać w przeciętność. Pierwszej sytuacji bramkowej byliśmy świadkami dopiero w 40 minucie meczu. Szanse na prowadzenie mieli goście, strzał Leonardo Barrieiro wylądował na poprzeczce. Ostanie minuty pierwszej części spotkania należały wyraźnie do Mainz. Herta przez 45 min. nie oddała celnego strzału na bramkę, osamotniony był Krzysztof Piątek. Były napastnik AC Milan w 32 min. został ukarany żółtą kartką.
Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły bez zmian, szkoleniowcy nie zdecydowali na wprowadzenie nowych zawodników. Na pierwszą okazję w drugiej części gry nie musieliśmy czekać już tak długo. 52. min. i bardzo dobra okazja dla Mainz, piłka nieznacznie minęła bramkę. Obraz w porównaniu z początkiem spotkania niewiele się zmienił, znów to gospodarze byli częściej przy piłce, lecz grali zbyt wolno, by zaskoczyć czymś przyjezdnych. Za to goście byli bardziej groźni, ustawieni blisko siebie, często odbierali piłkę w środku boiska i dwoma, trzema podaniami próbowali stwarzać bramkowe okazje. W 68 minucie głową strzelał Krzysztof Piątek, ale nie była to dogodna sytuacja do zdobycia bramki. Krzysztof Piątek na boisku przebywał przez 80 minut, nie wyróżniając się niczym. Polak oddał jeden strzał na bramkę, nie dostając żadnego wsparcia w ofensywie od kolegów z drużyny. Niestety byliśmy świadkami jednego z gorszych spotkań obecnego sezonu Bundesligi. Oba zespoły grały wolno, niedokładnie, bez pomysłu na wygranie spotkania. Najlepszym dowodem jest statystyka tego meczu, żadna z drużyn nie potrafiła celnie uderzyć na bramkę.
Polecane
PKO Ekstraklasa13.02.26PKO Ekstraklasa: Legia Warszawa zamrożona w Katowicach! GKS przedłuża serię Wojskowych
Tymoteusz Mech
Betclic 1. Liga13.02.26Betclic 1 Liga: Górnik remisuje na swoim terenie
Milena Romanowska
PKO Ekstraklasa12.02.26OFICJALNIE: Jean Batoum w Cracovii!
Ewa Betlej
Piłka nożna12.02.26Poznaliśmy grupowych rywali polskiej reprezentacji w Lidze Narodów!
Ewa Betlej