DevelopRes Rzeszów
fot. tauronliga.pl

Superpuchar Polski: Solidne granie DevelopResu i ŁKS-u. Faworyt nie zawiódł!

Superpuchar Polski. DevelopRes Rzeszów pokonał po czterosetowej batalii ŁKS Commercecon Łódź. Z wyjątkiem drugiej odsłony spotkanie było wyrównane, a wynik na styku. 

Reklama

Lepsze wejście w spotkanie zaliczyły rzeszowianki, które prowadziły 3:0. Dynamicznie blokiem odpowiedziały siatkarki ŁKS-u, które objęły prowadzenie i zyskały inicjatywę. Pracowała szczególnie w tym elemencie Sonia Stefanik. Obie drużyny wywierały presję zagrywką, dwupunktowe prowadzenie łodzianek nie trwało długo. Drużyny nawiązały równą walkę punkt za punkt. Mistrzynie Polski wygrywały 12:10 po asie serwisowym Julity Piaseckiej. Przerwał grę trenera Adriana Chylińskiego. Mimo że zespół z Łodzi odrobił straty, to nadal DevelopRes miał nawet nie dwa, a trzy oczka do przodu (17:14, 18:15). Rzeszowianki pracowały na skrzydłach, podejmując dobre decyzje o kierunkach ataków. Niemalże po sam koniec holowały dwupunktową zaliczkę rzeszowianki, ale w końcówce doprowadziły do remisu Wiewióry (23:23). W grze na przewagi doszło do konkretnego przeciągania liny. DevelopRes objął prowadzenie po dwóch akcjach Laury Heyrman (31:29).

Na starcie drugiej części siatkarki ŁKS-u wygrywały dwoma oczkami (5:3). Ekipa ze stolicy Podkarpacia szybko podreperowała błędy w ofensywie i kończyła zazwyczaj pierwsze akcje. Do ofensywy mistrzynie Polski dołożyły też blok (9:7). Mimo przerwy na żądanie trenera Chylińskiego rzeszowianki nadal dobrze czytały grę tym elementem. Skuteczność łodzianek spadła (12:8). Asem popisała się Julita Piasecka, po chwili na blok nadziała się Regiane Bidias. ŁKS stał się bezradny (15:9). Grę jeszcze ożywiło wejście Anastazji Hryszczuk, która była niestrudzona na prawym skrzydle, jednak przewaga była zbyt duża. DevelopRes ze spokojem dopełnił swego po kiwce Laury Heyrman (25:17).

DevelopRes bardzo pewnie wszedł w trzecią odsłonę, prowadząc na dzień dobry 5:0. W szeregach rzeszowianek funkcjonowało zasadniczo wszystko (8:2). Ekipa z Podkarpacia bardzo szybko zaczęła jednak popełniać błędy, a as Angeliki Gajer podał tlen łodziankom (11:8). Te się napędziły i nadal wywierały presję serwisem. Po kolejnych pomyłkach mistrzyń Polski to Wiewióry wygrywały 16:14. Wynik oscylował wokół remisu, inicjatywę sprawowały łodzianki.Thana Fayad trzymała pion w polu serwisowym. Również i zawodniczki ŁKS-u nie były wolne od błędów, dały sobie wydrzeć inicjatywę w samej końcówce. Obroniły jednak piłkę meczową, a po dwóch błędach w ataku rywalek wygrały pierwszego seta (26:24).

Mistrzynie Polski kolejną część zainaugurowały asem Taylor Bannister (5:3). Gra ŁKS-u falowała, rzeszowianki powiększyły przewagę do trzech oczek (10:7). Drużyna z Łodzi systematycznie się nakręcała, zwłaszcza za sprawą skutecznej na prawej stronie Hryszczuk, dale też Bidias (13:12). Nie były jednak konsekwentne wicemistrzynie Polski. Hryszczuk po dobrym momencie pomyliła się, a także dwukrotnie nadziała się na blok (20:16). ŁKS dwukrotnie jeszcze blokował Bannister, zyskując kontakt (21:20, 22:21). Blok na Marrit Jasper otworzył partię na nowo w decydującym momencie (22:22). Po atakach Holenerski i Heyrman Superpuchar Polski pojechał do Rzeszowa (25:23).

KS DeveloPres Rzeszów – ŁKS Commercecon Łódź 3:1
(31:29, 25:17, 24:26, 25:23)

DevelopRes: Heyrman (19), Jasper (13), Piasecka (15), Wenerska, Dorsman (14), Sieradzka (10), Szczygłowska (libero) oraz Bannister (8), Chmielewska, Kubas (libero)

ŁKS: Brambilla (11), Bidias (14), Obiała (12), Szczyrba (7), Gajer (3), Stefanik (8), Pawłowska (libero) oraz Kowalczyk, Hryszczuk (12), Fayad (4)

Reklama
Opublikowano: 05.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane