Tyran De Lattibeaudiere / Start Lublin fot. Karol Makowski polski-sport.com

Orlen Basket Liga: Dziki lepsze od Startu

Reklama

W meczu inaugurującym jedenastą kolejkę Orlen Basket Ligi Dziki podejmowały lubelski Start. Gospodarze przystępowali do spotkania w bardzo okrojonym składzie.

Spotkanie zaczęło się od 7:0 dla Dzików. Wszystkie punkty padły łupem Mateusza Bartosza. Warszawianie dalej walczyli i uciekali nawet na 11:2 na półmetku premierowej kwarty, ale po tym stanęli. Szybko Start zniwelował straty doprowadzając do remisu.  Lublinianie złapali swój rytm. Po pięciu oczkach z rzędu (Trevon Brown trójka i wsad  Romana Szymańskiego) prowadzili nawet czterema oczkami. Jednak w końcówce Dziki zdołały niwelować straty. Druga odsłona zaczęła się od serii 2:7 dla gości. Gospodarze jednak trzymali dystans dzięki trafieniom Janari Joesara i Mateusza Szlachetki. Gra wspomnianej dwójki dawał prowadzenie gospodarzom do przerwy 35:33.

Po zmianie stron Dziki powoli  budowały nie dużą przewagę. Punktowali Joesar i Bartosz. Pojedyncze trafienia Tyran De Lattibeaudiere i Puta nie mogły wróżyć nic dobrego. I w czwartej odsłonie Dziki przypieczętowały wygraną. Owszem w Starcie trafiali Courtney Ramey, Trevor Brown i CJ Williams. Jednak Dziki były skuteczniejsze za sprawą m.in Andre Wensona, który w ostatniej kwarcie zdobył jedenaście oczek.

 

Andre Wenson dla Dzików zdobył 20 oczek i 11 zbiórek, a dla Startu Tyran De Lattibeaudiere zapisał na swoim koncie 14 punktów i 10 zbiórek.

 

DZIKI WARSZAWA – START LUBLIN  75:63  (19:18, 21:24, 16:9, 24:21)

 

Reklama
Opublikowano: 19.12.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane