
Legia i Dziki zwycięskie. Warszawskie drużyny lepsze od Stali i Czarnych
Dwa niedzielne spotkania 4. kolejki PGE Basket Ligi zakończyły się zwycięstwami warszawskich zespołów. Legia pokonała Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 84:74, a Dziki wygrały z Energą Czarnymi Słupsk 91:81. Obie drużyny mają po czterech kolejkach bilans trzech zwycięstw i jednej porażki.
Po wygranej w poprzedniej kolejce z Anwilem i na wyjeździe w BCL z Ciboną koszykarze LEgii podtrzymali serię i pokonali Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. Zaliczają w ten sposób najdłuższą serię wygranych w tym sezonie. Mkistrzom Polski wygrana nie przyszła łatwo. Pierwsze akcje mogły jeszcze nie prognozować problemów Legii. Jednak Stal potrafiła najpierw odskoczyć na pięć oczek. Gdy już Legia doprowadzała do remisu to swoje trafiali Billups oraz Lips. W drugiej kwarcie Legia miała problem z stratami oraz skutecznością co goscie zamieniali nawet na dziesięć oczek (24:34) przewagi. Sytuacja zmnieniła się w trzeciej odsłonie. W niej już na boisku skuteczna byli waśnie legioniści, którzy tą część gry wygrali dwunastoma oczkami. W czwartej kwarcie Stal jeszcze chwilę próbowała przełamać mistrzów Polski, ale ostrowianie nie byli zbliżyć się do rywali na mniej niż na sześć oczek.
Legia Warszawa – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 84:74 (22:26, 21:17, 23:11, 18:20)
Legia Warszawa: György Golomán 15, Arguster Daniels IV 13, Kristers Zoriks 12, Michał Kolenda 11, Zachary Freemantle 7, Kuba Piśla 7, Wojciech Tomaszewski 7, Mathieu Wojciechowski 7, Markus Ilver 5, Błażej Czapla 0.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski: Jared Billups 15, Karl Lips 14, Vyacheslav Bobrov 12, Daniel Gołębiowski 11, Jaylin Hunter 8, Tajion Jones 5, Aleksander Wiśniewski 5, Jakub Parzeński 4, Nikodem Czoska 0.
W drugim niedzielnym meczu PGE Basket Ligi Dziki rónnież wygrały dziesięcioma oczkami. Na pokonanaym polu pozostawili ekipę Energi Czarnych Słupsk. Dla słupszczan to czwarta z rzędu porażka w lidze. Ekipa z pomorza boryka się z problemami kadrowymi. W składzie drużyny ze Słupska zabrakło Dominika Grudzińskiego, a tylko trzy minuty w grze spędził podstawowy rozgrywający Djordje Dimitrijević. To z pewnością nie pomaga. W dodatku pamiętający swój dobry pierwszy sezon w Polsce w barwach Dzików Dominic Green (obecnie Czarni) nie zaliczy meczy do udanych. Owszem słupszczanie potrafili prowadzić 2013. Ale później obrona Dzików szybko wróciła do normy.
W ataku z kolei doskonale spisywał się wracający po urazie i debiutujący w PGE Basket Lidze Zane Waterman. Skrzydłowy zdobył 18 punktów (najwięcej w zespole), wykorzystał 8 z 14 rzutów z gry. Miał też siedem zbiórek. Pomimo swoich probelmów i dobrej dyspozycji Watermana Energa Czarni po zrywie przegrywali w końcówce tylko 76:78. Dziki zareagowały jednak w mistrzowski sposób – zdobyły dziesięć punktów w serii i było po wszystkim. Rozpoczął ją właśnie Waterman, a później swoje trafienia dokładał Osun Osunniyi, To wystarczyło do trzeciej ligowej wygranej brązowych medalistów poprzedniego sezonu.
Dziki Warszawa – Energa Czarni Słupsk 91:81 (27:30, 16:11, 24:20, 24:20)
Dziki Warszawa: Zane Waterman 18, Łukasz Frąckiewicz 15, Makai Ashton 13, Osun Osunniyi 11, Michał Krasuski 10, Quanterrius Jackson 9, Joseph Girard III 8, Grzegorz Kamiński 5, Krzysztof Kempa 2, Austin Luke 0.
Energa Czarni Słupsk: Mason Madsen 23, Keevan Veinot 17, Demond Robinson Jr. 10, Kacper Borowski 8, Dominic Green 7, Jan Pluta 4, Jakub Stupnicki 4, Aleksander Kornacki 4, Djordje Dimitrijević 2, Robert Carpenter IV 2, Maksymilian Maćkowiak 0.
Zobacz również:
Jeremy Sochan i Mateusz Ponitka w szerokiej kadrze reprezentacji Polski na mecze z Chorwacją i Niemcami
PGE Basket Liga: Zastal ograł Anwil, Śląsk rozbił Astorię. Emocje w 4. kolejce








