PKO Ekstraklasa: Pogoń efektownie walcząca o puchary! Szczecinianie rozbili lublinian
Pogoń Szczecin utrzymuje się w grze o europejskie puchary. Portowcy odprawili przed własną publicznością w efektowny sposób Motor Lublin 3:0 w ramach zaległego starcia 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Kamil Grosicki.
Udanie rozpoczęli spotkanie lublinianie, którzy już w drugiej minucie posłali z prawego skrzydła dośrodkowanie w pole karne, które okupione zostało rzutem rożnym. Na odpowiedź Portowców nie trzeba było długo czekać. Z kontratakiem w 5. minucie zerwał się Kamil Grosicki, który posłał piłkę w szesnastkę z lewej strony. Obrońcy obydwóch ekip dobrze reagowali głowami w pierwszych minutach. Goście przerzucili ciężar gry na lewe wahadło. Zawody przez pierwszy kwadrans były wyrazem otwartych, co chwilę obydwie ekipy odpowiadały sobie akcjami. Linie defensywy zarówno Pogoni, jak i Motoru funkcjonowały przytomnie. W 15. minucie Grosicki kapitalnie zagrał do Eftimiosa Koulourisa w pole karne z lewej strony. Grecki snajper nie był pilnowany, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie oddał zaskakującego strzału, uderzając wprost w golkipera z 11. metra. Motor z 21. minucie był zmuszony do zmiany. W wyniku niezdolności do dalszej gry Marka Bartosa na boisko wstąpił Bright Ede. Na kolejne przetasowanie w szeregach nie trzeba było długo czekać. Cztery minuty później wszedł z ławki Samuel Mraz, zastępując Jeana Kevina Augustina. Swoją wyższość prezentowali szczecinianie, którzy kilkukrotnie wprowadzali piłkę z narożnika boiska. Nie brakowało momentów zamykania lublinian na własnej połowie, choć w 35. minucie dobrym, solidnym i prostopadłym podaniem od Michała Króla obsłużony został Mraz. Nie było pozycji spalonego, ale wyjście bramkarza Pogoni pozwoliło zachować na tablicy wyników bezbramkowy remis. Na niedługo przed końcem pierwszej odsłony ekipa z Pomorza Zachodniego grała wysokim pressingiem. W 43. minucie bardzo dalekie zagranie na lewą flankę otrzymał Grosicki, a wielkim błędem wykazał się Gašper Tratnik, który wyszedł na przedpole. Były reprezentant Polski oddał dokręcony strzał na dalszy słupek i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Z początku drugiej odsłony nieco aktywniejsi byli przyjezdni, ale stan ten utrzymywał się zaledwie przez pięć minut. Grosicki przeprowadził efektywny rajd, schodząc z lewej flanki do środka boiska. Sprzed pola karnego oddał strzał prawą nogą na dalszy słupek, a futbolówka wpadła do sieci, ponownie odbijając się od niego. Gospodarze podkręcali tempo, w okolicach 60. minuty dwukrotnie ze skutecznością interweniował bramkarz Motoru. Starcie legitymowało się zmiennymi fazami, lublinianie również doprowadzili do rzutów rożnych. Nie zmieniały diametralnie obrazu gry zmiany przeprowadzone motor (potrójna w 69. minucie). O 180 stopni inaczej kreowała się sytuacja w szeregach Pogoni, która definitywnie zamknęła starcie na dwie minuty po uwolnieniu się Koulourisa na 14. metrze. Jeszcze w doliczonym czasie gry gospodarze mogli prowadzić 4:0, ale Marcel Wędrychowski nie pokonał Tratnika będąc w sytuacji sam na sam.
PKO Ekstraklasa – 31. kolejka
Pogoń Szczecin – Motor Lublin 3:0 (1:0)
43. Grosicki, 52. Grosicki, 76. Koulouris
Pogoń Szczecin: Cojocaru – Koutris, Luizao, Loncar, Wahlqvist – Gamboa – Grosicki (74. Smoliński), Kurzawa (80. Klukowski), Ulvestad (63. Wędrychowski), Przyborek (74. Łukasiak) – Koulouris (80. Paryzek).
Motor Lublin: Tratnik – Luberecki, Matthys, Bartos (21. Ede), Wójcik – Łabojko (69. Samper) – Ceglarz, Scalet (69. Simon), Wolski, Król (69. Van Hoeven), Augustin (25. Mraz).
Polecane
PKO Ekstraklasa21.03.26PKO Ekstraklasa: Zwycięstwo Cracovii rzutem na taśmę!
Ewa Betlej
PKO Ekstraklasa20.03.26PKO Ekstraklasa: Zagłębie Lubin po raz pierwszy przegrywa drugi mecz z rzędu! Motor zmienił lidera
Tymoteusz Mech
Piłka nożna20.03.26Betclic 1. Liga: Przełamanie Stali Rzeszów
Milena Romanowska
Piłka nożna20.03.26OFICJALNIE: Jan Urban zdecydował kto zawalczy w barażach o mundial!
Tymoteusz Mech