Fot. Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl

PKO Ekstraklasa: Śląsk przypieczętował wicemistrzostwo, a Exposito króla strzelców

Reklama

Śląsk Wrocław pokonał Raków Częstochowa 2:1. dziewiętnastego gola w sezonie strzelił Erik Exposito. Śląsk walkę o mistrzostwo Polski przegrał gorszym bilansem bezpośrednich pojedynków z Jagiellonią Białystok. Intensywne opady deszczy były przyczyną przełożenia o blisko 45. minut meczu 34. kolejki pomiędzy Rakowem Częstochowa, a Śląskiem Wrocław.

Gospodarze starali się narzucić własny styl gry szybko odbierając piłkę od przeciwnika. Goście czekali na okazję do strzelenia gola. Szansa pojawiła się już w 6. minucie kiedy to do siatki futbolówkę skierował Olsen. Długa analiza VAR sprawiała, żę goście nie objęli ligowego prowadzenia. Raków odpowiedział w najlepszy możliwy sposób. W 18. minucie uderzenie Kochergina zostało zablokowane. Chwilę później w dośrodkowanie z bocznego sektora boiska trafiło do Yeboaha. Uderzenie zawodnika gospodarzy obronił Leszczyński, a dobitka z bliskiej odległości Crnaca sprawiło prowadzenie miejscowym. Goście celny strzał na bramkę przeciwnika oddali w 22. minucie. Kovacević interweniował po strzale zza pola karnego. W 29. minucie bramkową okazję stworzyli gospodarze. Bliski powodzenia po kontrze był Yeboah, lecz znakomita interwencja obrońcy przyjezdnych zapobiegło stracie bramki. Kolejny szybki atak gospodarze stworzyli w 36. minucie. Leszczyński wykazał się czujnością po zagraniu w obręb pola karnego.

Od początku drugiej połowy to piłkarze Jacka Magiery strzelili wyrównującą bramkę. Autorem trafienia został walczący o koronę króla strzelców został Exposito. Hiszpański napastnik bramkowe konto poprawił w 49. minucie meczu, uzyskując 19. trafienie w sezonie. W 57. minucie Raków stworzył bramkową okazję. Dośrodkowanie Jana Carlosa okazało się mocne i Leszczyński wznawiał akcję od własnej bramki. Obie drużyny stwarzały bramkowe okazje. W 65. minucie Matsenko oddaje niecelny strzał wzdłuż bramki po zagraniu z głębi pola. Trzy minuty później Kochergin oddaje groźne uderzenie na bramkę Leszczyńskiego, ale ono nie przynosi powodzenia gospodarzom w postaci strzelenia drugiego gola. Piłkarze Jacka Magiery w 75. minucie strzelili drugiego gola. Bohaterem przyjezdnych został Mahel Leiva. Zawodnik gości pewnie wykorzystał rzut karny po faulu Tudora na Exposito. Hiszpański napastnik bramkową okazję miał w 82. minucie. Uderzenie Hiszpana zostało zablokowane.

PKO Ekstraklasa – 34. kolejka
Raków Częstochowa – Śląsk Wrocław 1:2 (1:1)
Crnac 19′ – Expósito 49′, Leiva 76′(k)

Raków Częstochowa: V. Kovačević – Pestka (85. Rodin), Racovițan, Tudor – J. Silva, Baráth (85. Papanikolaou), Lederman (72. Zwoliński), Drachal (85. Myszor) – Yeboah (72. Nowak), Koczerhin, Crnac.

Śląsk Wrocław: Leszczyński – Bejger (56. Żukowski), Pokorny, S. Petrow, Macenko – Petkov, Olsen (64. Jezierski), Schwarz – Samiec-Talar (90. Ince), Leiva, Expósito. Kartki: 32. J. Silva (RAK), 44. Baráth (RAK), 78. Racovițan (RAK), 90+1. Myszor (RAK) – 78. Petkov (SLA)

Reklama
Opublikowano: 25.05.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane