PlusLiga: Warszawska VERVA postawiła się Treflowi! Obydwie drużyny wciąż w grze o medale!
W ćwierćfinałowym rewanżu fazy play-off PlusLigi VERVA Warszawa podejmowała na swoim parkiecie w Arenie Ursynów gdańskiego Trefla. Emocjonująca batalia trwająca blisko trzy godziny zakończyła się zwycięstwem siatkarzy ze stolicy 3:2 po tie-breaku. Tym samym w rywalizacji do dwóch zwycięstw zaistniał remis, więc obydwie drużyny wciąż mają szanse na medale. Starcie ostatniej szansy o awans do półfinału mistrzostw Polski obydwie ekipy stoczą 30 lub 31 marca (trwają ustalenia) w Ergo Arenie.
Żółto-Czarni po raz pierwszy w tym sezonie ulegli drużynie ze stolicy, ale tanio skóry nie sprzedali. Choć pierwszy i drugi set zdecydowanie należał do warszawskiej VERVY, to w połowie trzeciego seta Gdańskie Lwy się przebudziły i do końca spotkania pokazywały swój waleczny charakter oraz chęć awansu do strefy medalowej „tu i teraz”. Pod koniec piątego seta walka była wyrównana, ale ostatecznie zadecydowała niesamowicie szczęśliwa zagrywka siatkarza ze stolicy Michała Kozłowskiego, po której to piłka przetoczyła się po siatce i wylądowała na parkiecie gdańszczan.
1 set
Mecz w hali na warszawskim Ursynowie rozpoczęli miejscowi, zdobywając pierwszy punkt po udanym ataku belgijskiego siatkarza Igora Grobelnego. Wówczas szybko odpowiedział mierzący 201 cm wzrostu Bartłomiej Lipiński, doprowadzając swój zespół z Pomorza do remisu. Obydwa zespoły z początku szły „łeb w łeb” (3:3, 5:5, 6:6), aż do skutecznego bloku złotego medalisty z Mistrzostw Świata 2014 i 2018 Piotra Nowakowskiego, po którym VERVA uciekła Treflowi 2. punktami (8:6). Po błędzie kapitana gdańszczan Mariusza Wlazłego zauważonego przez sędziego dopiero na challenge, warszawiacy uzyskali już 3. punkty przewagi (10:7). Szybko jednak kapitan Trefla się zrehabilitował, zdobywając punkt na skutecznym bloku, a niemiecki siatkarz Moritz Reichert zaliczył asa serwisowego i zespół z Grodu Neptuna miał już tylko jeden punkt straty wobec gości (10:9). Wówczas siatkarze ze stolicy przyspieszyli tę partię, zdobywając już punkt co akacja. Tym samym uciekli zawodnikom Trefla aż 5. punktami (14:9). Te sytuacje nadrabiali skutecznymi blokami Mariusz Wlazły i Bartłomiej Lipiński. Ten drugi po udanym asie serwisowym doprowadził swoją drużynę już nawet do remisu (16:16). Zaciekła walka po obu stronach siatki trwała niemal do samej końcówki tego seta (17:17, 18:18, 19:19, 22:22). Ostatecznie po zablokowaniu Mariusza Wlazłego i bloku na Bartłomieju Lipińskim podopieczni Andrei Anastasiego zwyciężyli tę część spotkania trzema punktami przewagi (25:22).
2 set
Pierwsze punkty w tym secie wpadły na konto gdańskiego Trefla. Jednak zdeterminowani siatkarze ze stolicy szybko nadrobili straty, doprowadzając do remisu (3:3). Wówczas obydwa zespoły walczyły zawzięcie, nie dając za wygraną (4:4, 5:5, 6:6), jednak to warszawskiej Vervię udało się wyjść na 3. punktowe prowadzenie m.in. po ataku z prawej strony przez 23-letniego Bartosza Kwolka (10:7). Gościom udało się odrobić tylko jeden punkt straty i miejscowi z dwoma oczkami więcej prowadzili, aż do samej końcówki tej partii meczu (16:14, 17:15, 18:16, 22:20). Po błędzie Artura Szalapuka oraz po challengu sprawdzającym wybicie na aut przez Bartosza Kwolka sędzia ogłosił remis w tej emocjonującej końcówce drugiego seta (22:22). Ostatecznie dwa ataki mierzącego 206 cm wzrostu Piotra Nowakowskiego w środek parkietu Trefla, zakończyły tego seta kolejną wygraną VERVY (25:23).
3 set
Długa akcja na początku trzeciego seta została zakończona punktem dla VERVY po bloku Piotra Nowakowskiego. Drugi punkt uzyskał dla warszawskiej drużyny Bartosz Kwolek, zaliczając asa serwisowego. Gdańszczanie skorzystali na popsutej zagrywce siatkarza ze stolicy i po skutecznym ataku Bartłomieja Lipińskiego oraz kontrze Bartłomieja Mordyla szybko doprowadzili do remisu (3:3). Kolejny remis został ustanowiony po dłuższym zamieszaniu i walce słownej siatkarzy o racje podczas challengu (6:6). Sędzia przyznał punkt dla Trefla, podejmując decyzje samemu, z uwagi na lukę w przepisach. Przebudziły się Gdańskie Lwy po tym słownym challenge i po raz pierwszy w tym starciu wyszły na prowadzenie 8:6, a dopomógł im w tym błąd Andrzeja Wrony i wybicie na aut przez Jana Króla. Od tego momentu podopieczni Michała Winiarskiego zaczęli piąć się w górę, zostawiając w tyle gospodarzy. Ich przewaga przez dłuższy czas wynosiła aż 6. punktów (16:10, 15:21, 17:23, 18:24), a to m.in. za sprawą dwóch asów serwisowych niemieckiego siatkarza Moritza Reicherta. Miejscowi starali się odrabiać straty, ale ta ucieczka siatkarzy z Gdańska była zbyt duża i mocno pilnowana w obronie. Warszawa w tym secie poległa aż 4. punktami (21:25).
4 set
Zepsuta zagrywka Moritza Reicherta dała pierwszy punkt miejscowym. Kolejne zdobyli warszawiacy po błędnej zagrywce argentyńskiego siatkarza Pablo Crera oraz udanym ataku Igora Grobelnego (3:1). Gdańszczanie wzięli się w garść i szybko nadrobili straty (3:3). Obydwa zespoły walczyły zaciekle, cios za ciosem (4:4, 5:5, 7:7, 9:9), aż siatkarze Trefla doznali kolejnego przebudzenia w tym starciu i zaczęli mocno uciekać VERVIĘ. Na trzypunktowe prowadzenie wyszli m.in. po potrójnym bloku zatrzymującym Bartosza Kwolka (13:10), a po trzecim asie serwisowym Moritza Reicherta siatkarze z Grodu Neptuna prowadzili już 5. punktami (18:13). Skuteczny atak Bartłomieja Lipińskiego dał drużynie z Pomorza 6. punktów przewagi (19:13). Takiego prowadzenia Trefla warszawska VERVA nie zdołała już nadgonić, a po udanym ataku mierzącego 205 cm Pablo Crera podopieczni Andrei Anastasiego przegrali tę partię 21:25.
5 set (tie-break)
Pierwszy punkt po mocnym ciosie Bartłomieja Lipińskiego zdobył gdański Trefl. Za to 5. punktów szybko uzyskali siatkarze Andrei Anastasiego głównie za sprawą Bartosza Kwolka m.in. po skutecznym ataku z lewego skrzydła (5:1). Gospodarze dłuższy czas utrzymywali 2-3. punktową przewagę (6:3, 8:5, 9:7). Podopieczni Michała Winiarskiego nie dawali za wygraną i nadganiali, doprowadzając do remisów (9:9, 10:10, 12:12, 13:13). Zdeterminowana Warszawa wyszła na prowadzenie po zablokowaniu Bartłomieja Lipińskiego na podwójnym bloku przez Piotra Nowakowskiego i Jana Króla. A ostatecznie po unikatowej zagrywce Michała Kozłowskiego, kiedy to piłka przetoczyła się po siatce i upadła na parkiet po stronie gdańszczan, team ze stolicy wygrał 5. seta (15:13), a tym samym cały mecz.
PlusLiga, faza play-off (27.03.2021)
VERVA Warszawa ORLEN Paliwa vs Trefl Gdańsk 3:2
(25:22; 25:23; 21:25; 21:25, 15:13)
MVP: Damian Wojtaszek (VERVA Warszawa ORLEN Paliwa)
VERVA Warszawa ORLEN Paliwa: Grobelny, Król, Nowakowski, Wrona, Trindad de Haro, Superlak, Szalpuk, Kozłowski, Kwolek, Wojtaszek (libero) Trener: Andrea Anastasi
Trefl Gdańsk: Lipiński, Wlazły, Crer, Urbanowicz, Janusz, Reichert, Mordyl, Olenderek (libero) oraz Majcherski (libero). Trener: Michał Winiarski
Sędziowali: Maciej Kolendowski i Paweł Burkiewicz
Polecane
Siatkówka02.04.26Liga Mistrzów: Aluron CMC Warta Zawiercie przypieczętowała awans do Final Four!
Ewa Betlej
TAURON Liga29.03.26TAURON Liga: BKS Stal kompletuje skład pierwszego półfinału! ŁKS bezradny
Tymoteusz Mech
PlusLiga28.03.26PlusLiga: Asseco Resovia Rzeszów zrobiła swoje!
Ewa Betlej
TAURON Liga28.03.26TAURON Liga: Developres Rzeszów nie pozostawił cienia wątpliwości w meczu z Pałacem Bydgoszcz!
Tymoteusz Mech