TAURON Liga: Chemik odwrócił potyczkę w Policach i zatrzymał Developres !

Reklama

Po dwóch setach drugiego pojedynku finałowego TAURON Ligi Grupa Azoty Chemik Police była w skrajnie trudnej sytuacji, lecz mimo tego zdołała po pięciosetowym meczu pokonać Developres SkyRes Rzeszów i wyrównać stan rywalizacji. 

Po pierwszym obfitującym w zwroty sytuacji meczu w Rzeszowie drugie spotkanie zapowiadało się równie interesująco.

Zaczęło się od serii zdobyczy Developresu, który tym samym zyskał pewności siebie. W ekipie gości brylowała Jelena Blagojević, nieźle poczynała sobie w ataku Kiera Van Ryk. Na moment udało się Chemikowi opanować sytuację (5:5), jednak później ponownie dominowały rzeszowianki, stale powiększając przewagę. Perfekcyjne ataki Juliette Fodon-Lebleu, Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej oraz Anny Stencel i z pięcioma punktami zapasu (13:18) przyjezdne poczuły się komfortowo. Ich kontrola sytuacji w końcówce dała pewne zwycięstwo (21:25).

Po zmianie stron więcej inicjatywy posiadały policzanki, lecz partia szybko się wyrównała  (8:8), a niebawem świetnie dwa razy spisała się Efimienko-Młotkowska. Rzeszowianki rozpoczęły odjazd w tym secie (10:13), pozwalając rywalkom na kontakt jeszcze tylko po błędzie Van Ryk (16:17). Ostatnia faza partii była serialem błędów zawodniczek z Polic, które ponownie ustąpiły 21:25.

W kolejnej partii inicjatywę przejęły gospodynie, kończąc swoje ofensywne zamiary przez Jovanę Brakocevic-Canzian oraz Sinead Jack. Po punkcie tej ostatniej z obiegnięcia zaliczka miejscowych wynosiła 6. punktów (10:4), a poprawka Olgi Strantzali powiększyła dystans jeszcze bardziej (12:5). Zerwały się jednak do walki rzeszowianki. Dobrze funkcjonował element blok-obrona, a cierpliwa postawa siatkarek z Rzeszowa wciąż dawała nadzieję na korzystny wynik. W środku seta było już niemal po równo po skutecznym zatrzymaniu Stantzali przez Van Ryk (14:13). Zwrotu jednak nie zanotowano. Policzanki ponownie przełamały opór gości, rażąc pole rywali atakami Brakocevic-Canzian oraz Martyny Łukasik. Po asie serwisowym Serbki przewaga 5. punktów (19:14) należała do Chemika, który okazji na kontaktowy wynik meczu nie zmarnował (25:22).

Początkiem czwartej odsłony wydawało się, że rzeszowianki wracają do swojej wcześniejszej dyspozycji (2:5). Później 5.punktowa seria policzanek naprowadziła ten zespół na właściwe tory. Błyskawicznie pozbierały się miejscowe, a dłuższe akcje przemawiały za zachowującymi więcej sił mistrzyniami kraju. Kapitalnie spisywała się w destrukcji Paulina Maj-Erwardt, zaś w ataku można było liczyć na fenomenalną Martynę Łukasik. Przy prowadzeniu policzanek 14:10 zaznaczyła się większa przewaga miejscowych, które osiągnęły zdecydowaną przewagę, wygrywając 25:16.

W decydującym secie siłowa walka była sprzymierzeńcem gospodyń. Mobilna rotacja w ustawieniu zaproponowanym przez Ferhata Akbasa pociągnęła jego podopieczne do zwycięstwa. Kluczem sukcesu była pierwsza część tie-breaka, w której miejscowe uzyskały 4. punkty zapasu (8:4), by po zmianie stron powiększyć posiadanie do 6. punktów (11:5). Ciekawiej zrobiło się dopiero po blokach Efimienko -Młotkowskiej i serwisie Magdaleny Grabki (14:13). Choć rzeszowianki blisko były odrobienia bomby Brakocevic-Canzian, miejscowe wykorzystały pierwszą piłkę meczową (15:13).

Po kolejnym pięciosetowym pojedynku między ekipami Chemika i Developresu stan rywalizacji się wyrównał, a kolejne spotkanie odbędzie się w Rzeszowie 17 kwietnia.

GRUPA AZOTY CHEMIK POLICE – DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW 3:2 (21:25, 21:25, 25:22, 25:16, 15:13)

MVP: Martyna Łukasik

Grupa Azoty Chemik Police: Grajber, Kowalewska, Kąkolewska, Brakocević-Canzian, Połeć, Baijens, Łukasik, Strantzali, Mędrzyk, Bałdyga, Jack, Kubacka, Maj-Erwardt, Żurawska.

Developres SkyRes Rzeszów: Polańska, Van Ryk, Grabka, Krajewska, Rasińska, Blagojević, Stencel, Kaczmar, Efimienko-Młotkowska, Lazić, Fidon-Lebleu,Krzos, Przybyła.

Reklama
Opublikowano: 13.04.21

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane