fot: jkh.pl

PHL: Niespodzianka w Sanoku! STS lepszy od jastrzębian

Reklama

STS Sanok podejmował u siebie JKH GKS Jastrzębie. W tym meczu faworytem byli przyjezdni, jednak miejscowi zdołali ich zaskoczyć i zatrzymać punkty na własnym lodowisku.

Pierwsza tercja

Od początku spotkania to jastrzębianie starali się nacierać na sanoczan. Swoje okazje mieli Sawicki, Pavlovs oraz Bahalejsza. Wynik w 7. minucie otworzył jednak Kalns, który wykorzystał dogranie Raca. Przyjezdni mocno napierali na hokeistów z Sanoka, natomiast oni próbowali odgryzać się im pojedynczymi kontrami. Radosław Nalewajka, Baszyrow oraz Kostek mieli swoje szanse, lecz na posterunku był Spesny. Obraz gry zmienił się jednak w ostatnich pięciu minutach pierwszej tercji. Miejscowi zaczęli odważniej nacierać. Co prawda prób Bukowskiego nie przyniosła wyrównania, natomiast dobitka Sawickiego po uderzeniu Marvy już tak. Co ciekawe sanoczanie zdołali wyrównać grając w osłabieniu po karze dla Bukowskiego. Na przerwę obie ekipy zjeżdżały więc przy stanie 1:1

Druga tercja

Po powrocie na lodowisko jastrzębianie szybko przeszli do ataków, lecz sanoczanie skutecznie bronili. Patentu na defensywę gospodarzy nie mogli znaleźć Bahalejsza, Rac ani Mlynarović. Jastrzębianie nie zaprzestawali ataków, nawet gdy grali byli zmuszenia grać w osłabieniu po karze dla Kamienieu. Przez pierwsze dziesięć minut drugiej tercji gospodarze pozostawali zamknięci na swojej połowie. Po tym czasie zaczęli odważniej poczynać sobie w ofensywie, lecz byli niedokładni i nie zdołali zagrozić bramce Nechvatala. Zamiast tego z bramki cieszyli się jastrzębianie, którzy w 35. minucie ponownie objęli prowadzenie. Tym razem swoją próbę na trafienie zamienił Mlynarović. Mecz nabrał tempa, a kibice w Sanoku oglądali naprawdę zacięte widowisko. Miejscowi zdołali nawet zamknąć przyjezdnych w ich tercji, lecz próby Mokszancewa oraz Bielca nie dały wyrównania.

Trzecia tercja

W ostatniej partii najpierw bramce sanoczan próbował zagrozić Razgals, a następnie Kamienieu. Mimo naporu jastrzębian gospodarze zdołali w 44. minucie wyprowadzić składną akcję, po której doprowadzili do wyrównania. Strzelcem bramki został Bukowski. Niedługo potem na ławkę kar wyleciał Razgals i gospodarze grali w przewadze. Miejscowi poszli więc za ciosem i już minutę później wyszli na prowadzenie. Tym razem najlepiej zachował się Taminen, który mocnym strzałem pokonał Nechvatala. Chwilę później na ławce kar wylądował Rac i sanoczanie mogli dalej atakować, grając w przewadze. Po powrocie do pełnych składów swój napór zaczęli przyjezdni, lecz nikt z ekipy GKS-u nie był w stanie wstrzelić się pomiędzy Spesnego. Wyrównianie nadeszło w 50. minucie, kiedy to Pavlovs popisał się uderzeniem pod poprzeczkę. Sanoczanie zaczęli więc jeszcze mocniej napierać na jastrzębian, czek efektem było kolejne kary tym razem ponownie dla Raca oraz dla Kamienieu. Gospodarze wykorzystali przewagę i w 54. minucie ponownie wyszli na prowadzenie. Tym razem Jekunen zachował przytomność i dobił obronione uderzenie Bukowskiego. GKS znowu musiał gonić wynik, lecz czasu było coraz mniej. Obie ekipy ostatnie 90 sekund rozegrały w  osłabieniu po karach dla Marvy i Kasperlika. Mimo ściągnięcia Nechvatala, Jastrzębiu nie udało się doprowadzić do remisu.

Wynik końcowy i składy obu zespołów

STS Sanok – JKH GKS Jastrzębie 4:3 (1:1, 0:1, 3:1)
Bramki: 19′ Sawicki (Marva), 44′ Bukowski (Olearczyk), 45′ Tamminen (Sawicki, Mokszancew), 54′ Jekunen (Bukowski) – 7′ Kalns (Rac), 35′ Mlynarović (Kasperlik), 50′ Pavlovs

STS Sanok: Spesny, Świderski – Rąpała, Jekunen, Henttonen, Hamalainen, Bukowski – Marva, Olearczyk, Sawicki, Tamminen, Mokszancew – Piipo, Pacuk, Filipek, Mocarski, Łyko – Biłas, Florczak, Bielec, Wilusz, Biały

JKH GKS Jastrzębie: Nechvatal, Kieler – Kostek, Bahalejsza, Baszyrow, Rac, Kalns – Górny, Sevcenko, Urbanowicz, Pavlovs, Razgals – Horzelski, Kamienieu, Kasperlik, Mlynarović, Pelaczyk – Matusik, Gimiński, R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka

Zobacz więcej:

STATSCORE Futsal Ekstraklasa: Taka okazja może się już nie powtórzyć – zapowiedź 8. serii

LMP w skokach narciarskich: WSS Wisła ze złotem

LMP w skokach narciarskich: Żyła i Karpiel mistrzami Polski

PlusLiga: To był bardzo zacięty, pięciosetowy bój! Warta Zawiercie wyszła z tej bitwy zwycięsko!

PHL: Unia górą! GKS wraca do Tychów bez punktów!

Reklama
Opublikowano: 29.10.21

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane