fot. pzkosz.pl

Polska reprezentacja zajęła siódme miejsce w rozgrywanych w Wiedniu MŚ w koszykówce trzyosobowej. W walce o awans do najlepszej czwórki nasza kadra przegrała w ćwierćfinale z Brazylią.

 

Brazylijczycy, choć rozpoczęli od prowadzenia, długo nie mogli przełamać Polaków. Nasi koszykarze z kolei nie byli w stanie zbudować bezpiecznej przewagi nad rywalami. Jedno lub dwupunktowe prowadzenie polskiego zespołu za każdym razem było niwelowane przez Brazylię. Ta batalia punkt za punkt toczyła się niemal do samego końca spotkania. Polacy przy prowadzeniu 11:10 na 16 sekund przed końcem mieli piłkę, ale pospieszyli się z rzutem z czego skojrzystali rywale. Nasi zawodnicy skorzystali jeszcze z jednego faulu i przerwy. Jednak to koszykarze z Ameryki Południowej mieli ostatnie słowo w meczu – oddali rzut za dwa punkty w ostatniej sekundzie i piłka wpadła do kosza równo z ostanią syreną brutalnie pozbawiając Polaków półfinału.

Powinniśmy zbudować taką przewagę by nie doprowadzać do takiej akcji w ostatnich sekundach. Uczymy się na swoich błędach i ja jestem bardzo dumny z chłopaków. Wyszliśmy z niezwykle trudnej sytuacji, pokazaliśmy serce, charakter i walkę. Wiem, że to jeszcze nie wszystko co pokazaliśmy w tym roku – podsumował meczu i cały turniej trener Piotr Renkiel.

 

 

inf.prasowe pzkosz.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę podać swoje imię tutaj
Proszę wpisać swój komentarz!